Kiedy myślę o najlepszych wokalistkach w Polsce od razu na pierwszy plan wychodzi Edyta Górniak. Jest to bardzo ciekawa postać – chyba największy szum medialny zrobiła właśnie ona. Każdy chyba wie, że głos Pani Edyty należy do czołówki Polskiego podwórka artystycznego. Niestety miała ona w życiu również nieprzyjemną sytuację związaną ze swoim głosem. Edyta Górniak została poproszona o wykonanie hymnu naszego kraju przed pierwszym meczem naszej reprezentacji na mistrzostwach świata piłki nożnej w roku 2002 w Korei. Niestety interpretacja nie była zbyt dobrze dobrana – raz z powodu ogromu obiektu na jakim przyszło jej śpiewać a dwa, żelazną zasadą jest, że naszego hymnu się nie zmienia. Hymn został wykonany solidnie, głos ma przecież Edyta Górniak piękny. Jedak echo, które niosło się po stadionie i wolniejsze niż standardowo wykonanie spowodowało, że każda trybuna śpiewała po swojemu i w swoim tempie. Jedni skończyli, inni byli w połowie a Pani Edytka w swoim żywiole. To chyba było też powodem słabej gry naszych podopiecznych – jakby mieli jakieś ogromne brzemię na plecach. Wykonawczynię potępiono na zawsze a naszych kopaczy usprawiedliwiono